Gorące tematy: Wolni i Solidarni Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
303 posty 232 komentarze

Optymista1930

Optymista1930 - Piszę co chcę, z kompromisami słabo.

'Krysia nad Rozlewiskiem', a Twój spokój sumienia...

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

Denerwują mnie te wstępy! Wstęp już napisałem poniżej...

p { margin-bottom: 0.25cm; line-height: 120%; }

Ludziom Zachodu wydaje się, że świat realny, to ten z ulic ich bezpiecznych(?) miast, oraz pokazywany w telawizji. Oni myślą(?), iż te wszystkie bankomaty, wygodne i masowe supermarkety, ich firmy i biura w których pracują, a także ich model 'szczęścia' – spokojne kolekcjonowanie zer na wirtualnych kontach bankowych, plus wakacje i stałe poczucie wyższości...Oni myślą(?) że świat tak właśnie wygląda. Lata dobrobytu przywodzą na myśl Imperium Rzymskie i Pax Romana, więc nieuchronną erozję ducha. Tak działa złoto ( pieniądze, posiadanie ), człowiek zaś w zetknięciu ze złotem, najczęściej zapomina kim jest i co jest warte ( wartością ), karmi swą pychę...Ach, ileż to razy dziennie oglądam na żywo, czy wirtualnie, osobników całkowicie zagubionych, gdyż pewność swą opierających na koncie w banku. Jak bardzo już widzę pustkę, nawet w ich twarzach...

Jest 'takie coś', takie piętno dobrobytu, widoczne od razu, cechujące ludzi obciążonych workami złota, które ściągają ich dusze ku dołowi. 'Myślące oczy' zdarzają się Polakom tak często, że można to uznać za naszą fizjonomiczną cechę narodową.

Ludzie Zachodu są sztuczni, nieprawdziwi i śmierdzą drogimi kosmetykami, jak stare ubrania w szafie naftaliną...Jak dusza człowieka bez zasad przysłowiową wazeliną. Nie chcę generalizować, ale generalizuję – widać tak właśnie mam pisać...

Już wcześniejszy tekst napisałem pod wpływem kolejnej inspiracji jaką były filmy z wojny na Ukrainie. Tam na tych filmach widziałem ludzi – rodziny, dzieci, kobiety, starszych – siedzących od tygodni w piwnicach bombardowanego miasta...Nieważne jakiego i nieważne jacy to są ludzie – to jest impresja wojny. Gdzieś ktoś siedzi spokojnie, martwiąc się okrutnie zbyt małymi zarobkami, nie dość dobrym samochodem i zmarszczkami na twarzy, a w tym samym czasie w biały dzień i na ulicy leży zabity odłamkami człowiek! Ktoś, kto szedł może do sklepu, albo pracy. Może Rusek, lub Ukrainiec, to mniej ważne. Mniej ważne jest też kto do niego ten pocisk wystrzelił, bo 'nowoczesna' wojna jest i tak cierpieniem cywilów, ludzi z ulicy. Ważne i smutne jest to, że całe cierpienie świata i cały ból, okrucieństwa i bezeceństwa, może by i ludzi dobrobytu obchodziły, gdyby im o nich tylko opowiedziano. Problem w tym, że ludzie z kamerami i mikrofonami, pracujący dla wielkich mediów, ukazują ogółowi 'prawdę' o wojnie na zasadzie 'z kamerą wśród zwierząt' – czyli sztucznie epatując dramatyzmem, by za chwilę przejść do awarii wody w mieście X, czy korków na drodze stanowej. Współczesny świat objawia się ludziom głównie z ekranów i głośników, taką tworząc papkę bezduszności i natłoku różnych informacji, że 'zwykły człowiek' nie jest w stanie...Jego reakcją ( zamierzoną ) jest sławetne stwierdzenie 'ja się tam panie polityką nie interesuję', lub 'a dajcie wy mi wszyscy spokój' – bo ludzie chcą żyć 'normalnie', tzn. tak, jak ich przez ostatnie kilkadziesiąt lat na Zachodzie wytresowano.

Bez zrozumienia świata zewnętrznego, społecznej inteligencji i bez empatii skierowanej trochę dalej na zewnątrz...dalej niż granice powiatu, hrabstwa, stanu. Taki to świat, który wyprodukował miliony bezdusznych i niewykształconych parobków, którzy są niezachwianie pewni swego wykształcenia, edukacji i współczucia.

Czyli co to jest...? Jak to nazwiecie...?

Bo ja to nazwę masowym kłamstwem prowadzącym do masowej zbrodni i odczłowieczenia.

Tymczasem w telawizji pokazują pełne 'gustownego wdzięku' postaci, będące składnikiem serialu. Jest błogo, emocje takie jakieś górnolotne i tak przyziemne, powiatowe zarazem. Bohaterowie mają problemy, które zawsze z wdziękiem i literackim polskim, rozwiązują. 'Cierpiąca' pani doktor, lub prawnik z Warszawy, uciekająca na wieś po rozstaniu z jakimś 'Mirkiem' z korporacji. Niewinnie skrzywdzona, a przecież jakże wrażliwa, inteligentna. Rozwiązujący problemy codziennego życia właściciel 'małej firmy budowlanej'. Jakże sterany tym ciężkim życiem – a przecież wrażliwy i czuły. I on musi walczyć z tym złym światem w Warszawie, z tymi kłodami, jakie pod nogi co i rusz, rzucają mu źli i zaściankowi współobywatele. Młoda absolwentka, w życie dopiero co wchodząca. Jakże ambitna i 'z możliwościami', pełna energii i szczytnych marzeń...o własnym domu na wsi i spokojnym życiu 'ja się panie polityką nie interesuję'. Tyle zagrożeń czeka na młodą Krysię! Ci źli politycy ( pod postacią złego, złego, zawsze złego Kaczyńskiego! ), świat narkotyków i podłych mężczyzn, pragnących ją oszukać i wykorzystać...Dobrze że jest wyjątkowo wrażliwy, wykształcony i bezinteresowny przyjaciel. Krysia często zwierza mu się ze swych rozterek, a on zaprasza ją na wspólne weekendy, spędzane wraz z JEGO CHŁOPAKIEM, w ich domku na wsi...

Czyli widzicie, no jednak da się te wszystkie straszne problemy codzienności rozwiązywać, a Krysia czasem czuje że jest szczęśliwa i dobra...Szczególnie w styczniu, gdy jak zawsze wrzuca do puszki Jurka Owsika 'pieniądze na ratowanie dzieci'.

Kurwa no! Jednak jak ktoś 'ratuje dzieci' to musi być dobry człowiek! Tym bardziej, że tak mówią w telawizji...

Na Zachodzie jest to samo, tylko bardziej, co pozostawia Polsce pewną ( pewną w sensie pewności również! ) nadzieję na to, że ten burdel runie szybciej, niż w otchłań zatracenia runą nasze dusze okradzione z Prawdy i wrażliwości przez telawizyjne ekrany.

Ty siedzisz dziś w domu, oglądasz film, a tam daleko, komuś właśnie obcinają głowę – bo nie chciał odrzucić Chrystusa! Tam daleko, lub blisko całkiem, właśnie rozładowują skrzynki z amunicją, której armaty w środku nocy uderzą w dom, w którym spokojnie śpi dwójka dzieci, takich samych jak Twoje...

Zaraz przełączysz na wiadomości, dowiesz co się na świecie dzieje i pójdziesz spać. Jutro zaś podejmiesz walkę z problemami codzienności, może nie tak żenującymi jak te z seriali, ale...

Nie będziesz wiedzieć i chcieć wiedzieć, jak brzmi wystrzał z karabinu w centrum miasta, albo jak prezentuje się zaschnięta ludzka krew na chodniku...

Oni nie chcą Ci o tym powiedzieć, bo dla nich lepiej jest byś oglądał serial o Krysi...

A Ty...? Jak Ty się w tej sytuacji odnajdujesz...?

                                                                                                               Optymista1930

KOMENTARZE

  • @Katana 22:58:05
    'Nie będziesz miał 'bogów' cudzych przede Mną!'...

    Pozdrawiam
  • @Optymista1930 23:20:14
    Mysle, ze nie latwo zyc z sumieniem i talentem...
  • @1abezmetki 00:24:08
    Ciężka sprawa, gdyż czasem pycha 'pomaga', tylko że pamiętać nam potrzeba po co mamy to życie...?
    Na szczęście jest Bóg, On Pomaga.
    To co łatwe nas gubi, walka trwać będzie do samego końca...Może ktoś to rozumie...?
    Pozdro!
  • @Autor
    Mysle, ze w Panskim pisaniu wyraza sie swiadomosc zbiorowa.
    Coraz wiecej ludzi zdaje sobie sprawe, ze zyjemy w czasach ostatecznych.
    Outsiderzy, samotnicy i ludzie kalecy z racji wyostrzonej wrazliwosci lepiej odbieraja tektonike swiata, - ale placa za to cene.

    P.S, Moze - bez urazy prosze - mialo by sens, "przewietrzyc" troche teksty. Mam na mysli wiecej spacji i akapitow.
    Wtedy latwiej sie czyta i znajduje puenty. - A "Krysia nad rozlewiskiem" - to "cymes". - Rabie w oblude i sumienia w zaniku u nowobogackich w krainie czekoladowego orla (ksywka "morzel) i naiwnosc tych, ktorzy wciaz wierza, ze ich los -jak w serialu - jeszcze sie "magicznie" odmieni.
  • @1abezmetki 02:09:30
    Czy outsiderem i samotnikiem, zostaje się z urodzenia...? Czy jest to wynikiem interakcji z rzeczywistością...?
    Niestety odległości pomiędzy wierszami od pewnego czasu tak się wizualizują na neonie, a ja niestety nie wiem jak to pozmieniać...co chyba świadczy o tym, że jestem outsiderem ;)
    Na mojej stronie i na innych blogach wygląda to schludnie, tutaj nie i nie wiem dlaczego...

    Pozdrawiam
  • @Optymista1930 08:58:55
    -W odniesieniu do problemow z edycja techniczna; - najprosciej - jak sadze - zapytac administracje.
    Pamietam, ktos rowniez skarzyl sie, ze ma podobny klopot. Nawet podnosil "uprzywilejowanie" czesci blogerow, wyrazajace sie dostepem do wiekszych czcionek.

    -"Czy outsiderem i samotnikiem, zostaje się z urodzenia...?" - Mysle, ze wrodzone predyspozycje odgrywaja powazna role.
    Moze jest Pan typem introwertyka? " Wplyw interakcji z rzeczywistoscia?" Tak , oczywiscie. Niech Pan poszpera pod haslem "psychologia rozwojowa" i "typologia osobowosci". Nie przejmowal bym sie jednak "etykietami".
    Wzajemnie pozdrawiam,

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
  12345
6789101112
13141516171819
20212223242526
27282930