Gorące tematy: Wolni i Solidarni Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
303 posty 232 komentarze

Optymista1930

Optymista1930 - Piszę co chcę, z kompromisami słabo.

'Żyjemy w złotym wieku'...od trumny...?

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

https://ostatniakohorta.wordpress.com/2015/07/28/zyjemy-w-zlotym-wieku-od-trumny/#more-2564

p { margin-bottom: 0.25cm; line-height: 120%; }

Tyle lat oszalałe z zaprzedania 'media' 'czeciej erpe' szczuły ludzi i ogłupiały ich, wmawiając jacy to straszni są przedstawiciele opozycji...Tyle lat, przy czym pisząc o opozycji, mam na myśli tylko Prawo i Sprawiedliwość, bo tylko PiS jest rzeczywistą opozycją dla tej bandy zboczonych zwyroli.

Tak się rozpisywali, zapluwali mikrofony, opisując jak to straszny Kaczyński ze strasznym okrutnikiem Macierewiczem, oraz ich pomocnikiem Kamińskim Mariuszem, będą niszczyć Polskę i wolność, gdy 'dorwą się do władzy'.

Wizje rysowane ostrymi pociągnięciami 'pędzla' po ekranie zatruwały Polakom głowy. Kręcili filmy i kręcili lody, różne małpiatki show biznesu – pozujące na artystów – ich w tym legitymizowały. Oni myśleli, że same 'myślące' pozy filozoficzne i powolny, przejęty ton, stworzą ludziom wrażenie, iż oto mówią do nich prawdziwie wrażliwi, wielcy, rozumiejący i szczerzy ludzie...

Tacy jak Stuhr, Olbrychski, Gajos, czy Grabowski...

No tak, wiem. Powyższa linijka sama się komentuje, a nazwiska 'wielkich' wzbudzają dziś odruch współczucia. Oni są jak Czapla z fraszki Krasickiego, więc teraz starają się siedzieć ciszej.

Każdy stara się na miarę swych możliwości i obranych priorytetów, tak więc starania Kopacz można podsumować jej 'radosnym' zapytaniem: 'Komu postawić loda?'...oraz głuchą ciszą w odpowiedzi.

Ona nie postawi już nawet pasjansa, za to rozłożyć może jeszcze wiele.

A przecież 'mówili że nazywają się Keller', by sparafrazować zdanie z marnej komedii. Mówili, dopóki ich targowicka rzeczywistość nie ogoliła na łyso z pijarowych kłamstw.

Co my tu mamy Ludzie, to naprawdę jest poruszające! Stan na dziś, już dziś mógłby podnieść z grobu reżysera Bareję, który swego czasu wyprzedził swój czas, przepowiadając naszą teraźniejszość. Dziś jego filmy kręcą się same i nie potrzeba reżysera, wystarczy coś poczytać, lub wyjść na ulicę.

A mówili że Kaczyński taki głupi, nieuczciwy, mściwy, etc...

To nawet nic że mówili, taka była ich kurewska rola, najgorsze jest i najbardziej przykre, że tak wielu tłuków golonych im wierzyło. Ileż to razy ja się spotykałem z uśmieszkiem wyższości ze strony wtłoczonych i wessanych przez rozbiorowy system, idiotów bez mózgu. Ile razy mówiłem i pisałem im Prawdę, spotykając się z 'argumentacją', a la Stefan Niesiołowski w zamian.

Teraz siedzą cicho, bo i cicho siedzi Olbrychski, nie biega już z szablą, którą zamienił na flaszkę. Cóż, taki los smutnych żuli z marginesu, tyle że oni póki co, mają jeszcze na żarcie, natomiast kretyni skredytowani i bez pracy nie mają nic...Poza tym 'żyjemy w złotym wieku'...

Chyba k...a od trumny!

Jest kabaret to klasyczny, a więc i humor i powaga...choć może bardziej troska i zakłopotanie. Patrząc na gabinet figur woskowych o spoconych dłoniach ( ze strachu ) i twarzach ( z powodu nieumiejętności maskowania kabotyństwa ), ogarnia mnie jednak wstyd i smutek, bo...

Ewa Kopacz, która na skutek kosmicznego zbiegu nieprawdopodobnych okoliczności została premierem RP, jest Ewą Groteską, Ewą Wstydem, Ewą Kłamczuchą, and more, w związku z czym ogarnia mnie rozpacz!

Ewa Rozpacz! Jak Bond – James Bond...albo Michael Myers za znanego horroru – podobieństwo uderzające!

Tyle że to nie koniec jest historii, gdyż nawet próbując odwrócić wzrok od chodzącej ( fakt że w dziwny sposób, niczym z Monty Pythona ) kompromitacji, co i rusz potykamy się o inne 'osobistości'.

'A ja biegnę, biegnę, biegnę po ulicy i eksploduje moje serce...!' - jak śpiewał kiedyś pewien niewydarzony lewak...

Biegnę na ślepo, by uciec...I wpadam znienacka na Komorowskiego z długopisem, Muchę z tabelą III Ligi Hokeja w Polsce, Kierwińskiego ( bez żadnych gadżetów – wystarczy facjata! ), czy Siemoniaka...Ja p......ę! Czy to brat Jimmyego Somervilla, ongiś znanego, angielskiego pederasty – 'Small town boya'!

Oni są wszyscy mali, ale czy muszę ich oglądać? Reżyser tego spektaklu chyba zakpił z widowni, dobierając fizjonomie aktorów tak, by właściwie przedstawienie trwać mogło bez słów. Bo przecież wystarczy spojrzeć na te twarze, posłuchać 'pięciu pierwszych zdań', zobaczyć 'trzy pierwsze gesty', by wiedzieć o co w tym kabarecie chodzi.

I oni chcieli wmówić, że Kaczyński jest zły i 'gupi'. A inni 'oni' im wierzyli!

Uciekam dalej, biegnę, a pęknięta tydzień temu kość w stopie powoduje narastający ból.

Nie pomoże Metafen, gdyż oto, wybiegając z zagajnika wpadam ( znowu! ) na rozradowanego Komorowskiego w zielonej, myśliwskiej kamizelce tym razem.

 

'A myśliwemu co mnie dojrzał już się śmieją oczy
I ręka pewna, niezawodna podnosi w górę broń!...'

 

Na szczęście nie taka pewna i niezawodna, dlatego miotam się dalej, biegnę, licząc iż brnę nie przez krainę Orków...W końcu jestem wrażliwy, chcę piękna i wartości, a nie szpetoty i występku.

Liczyłem na to, szczęśliwie nie przesadnie, pozostawiając jednak jakiś margines wytrzymałości i przewidując dalsze brutalne zwarcia z chamską i niedorozwiniętą rzeczywistością 'czeciej erpe'.

Dobrze że byłem przygotowany, bo właśnie uspokajając tętno spokojnym biegiem, znowu 'z bomby' na wirażu wpadłem! Tym razem na Niesiołowskiego. Na szczęście miałem na sobie ortalion nieprzemakalny, toteż za bardzo mnie nie opluł, choć prewencyjne badanie na wściekliznę jest wskazane. Kopnąć gnoja nie mogłem z racji pękniętej kości w stopie, a walnąć z pięści w pysk się brzydziłem.

Co ja wiem o obrzydzeniu! Tak powiem teraz, ale wtedy wiedziałem jeszcze mniej...Tymczasem, za następnym rogiem ( szatańskim ) napotkałem 'Grodzką' z Biedroniem. Nie zdążyłem zauważyć co robili...ale pewnie to co zawsze!

RPO ( rzecznik platformy obywatelskiej ) klęczał przy nich na kolanach – pewnymi ruchami 'respektując ich prawa', tak samo jak to onegdaj próbował Sikorski.

Wskoczyłem brawurowo do taksówki, prosząc kierowcę, by mnie stąd wywiózł...

...Do tej pory jadę, a za oknem migają mi różne straszydła, chimery, strzygi. Mówi mi kierowca, że w inną rzeczywistość wjedziemy dopiero po 25 października 2015. Oby!

 

Oooops! Kawa znowu zimna – się człowiek zamyślił i 'zapisał'. Zawsze to lepiej, niż 'zatańczyć się na śmierć', lub zasiedzieć niezasłużenie na stołku...Korony drzew bujane wiatrem zapowiadają burzę. Kłęby chmur przez które przebija słońce...Wiatr kiedyś ustanie, a mocne, sprężyste gałęzie, niejednej huśtawki, bądź sznura ciężar jeszcze utrzymają...

 

...Czas wziąć tabletkę na ból istnienia, czy 'bul', tylko jeszcze nie wiem czy niebieską, czy czerwoną – Matrix trwa...

                                                                                                                 Optymista1930

KOMENTARZE

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
    123
45678910
11121314151617
18192021222324
252627282930